piątek, 28 kwietnia 2017
Strona głównaAktualnościGaleriaBIPKontakt

624. ROCZNICA NADANIA PRAW MIEJSKICH PRZEWORSKA
Wpisany przez Wiktor Janusz   
poniedziałek, 27 lutego 2017 14:00
624. ROCZNICA NADANIA PRAW MIEJSKICH PRZEWORSKA.

W przeddzień 624. rocznicy nadania praw miejskich dla Przeworska, 24 lutego br. burmistrz Leszek Kisiel zaprosił mieszkańców miasta na prelekcję towarzyszącą wystawie fotograficznej „Antoniny po Pożodze”. Wystawa opowiada o dziejach jednej z największych kresowych rezydencji, Antoninach położonych na Wołyniu, należącej do Józefa i Heleny Potockich, w czasach jej świetności, aż po zagładę w 1919 r., dokonaną podczas przewrotu bolszewickiego.

Podczas spotkania Burmistrz Miasta Przeworska Leszek Kisiel, w nawiązaniu do miejskiej rocznicy, przypomniał pokrótce historyczne wydarzenia z XIV wieku, a zapraszając na uroczyste obchody za rok, złożył mieszkańcom Przeworska serdeczne życzenia.
Goście wysłuchali interesującej prelekcji autorów wystawy „Antoniny po Pożodze” Teresy Bagińskiej-Żurawskiej oraz Wrzesława Żurawskiego. Nie zabrakło pytań i ciekawych dyskusji zarówno podczas wystąpienia, jak i później, przy zwiedzaniu wystawy.
Antoniny słynęły z bogactwa, nowoczesnej gospodarski rolno-przemysłowej prowadzonej na 41 folwarkach, ekskluzywnych polowań konnych par force, elitarnej hodowli koni orientalnych. Antoniński ogier arabski Skowronek sprzedany do Anglii, zrobił światową karierę. Znają jego imię hodowcy koni arabskich na całym świecie.
Na wystawie można zobaczyć zdjęcia archiwalne i współczesne obiektów, które w Antoninach ocalały. Przetrwały do dziś, choć w formie zdewastowanej. Podziwiać można także te, które zachowały się już tylko na archiwalnej fotografii. Zostały po nich wiejące pustką miejsca. Jednym z nich jest obszar po pałacu Potockich, który w 1919 r. został spalony, po czym doszczętnie rozebrany.
Jak pisze o wystawie współautorka Teresa Bagińska-Żurawska – „Dziś może wydawać się, że w Antoninach nie zostało już nic, ani rezydencji, ani stajni, ani koni, ani sfory myśliwskich psów, ani polowań. Na miejscu pałacu – rozległe boisko, po którym na co dzień chodzą gęsi i wypasają się cielęta. Wbrew pozorom, pomimo licznych zniszczeń, Antoniny przetrwały. Odkrywamy je wraz z mężem okaleczone i wciąż dumne w kolejnych naszych podróżach na Ukrainę”.
Wystawa dostępna jest w Galerii Magistrackiej do 31 marca, od poniedziałku do piątku, w godz. 8.00 – 15.00. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy!. FOTORELACJA

 

 

 

Strona głównaAktualnościGaleriaBIPKontakt